Ciekawostki

Pozyskiwanie zleceń, wady i zalety. Zaniżanie cen, a „my” – zadbaj o swój wizerunek.

Dynamiczne spotkania biznesowe, nigdy nie należą do tych, najprzyjemniejszych. Związane jest to bardzo często z tym, że nie posiada się wystarczająco czasu na dogłębne zapoznanie się z tematem, ani znajomością budżetu klienta, ani tym bardziej jego oczekiwań. Znaczne większa część usług, czy produktów na miarę pomimo „fundamentu”, na którym całość jest tworzona, zostawia znacznie szerszy zakres możliwości dostosowania pod potrzeby klienta, a bardzo często klienta nie interesuje produkt bądź usługa „szablonowa”.

W końcu, każdy chce być traktowany indywidualnie i najlepiej w niższej cenie niż najtańsze produkty, a wszystko to generuje stres i zabiera czas, który można wykorzystać na ulepszanie swoich produktów i usług.

Zapewne pierwsze myśli pojawiły się typu: to niech zatrudni handlowca, przedstawiciela handlowego. Co w przypadku jak jest to mała firma, która dopiero zaczyna zdobywanie swojego miejsca na rynku? Zwyczajnie, nie posiada budżetu na zatrudnianie dodatkowych osób, a nawet i sam bardzo często robi poniżej swoich oczekiwań, gdyż zależy mu na zdobyciu klientów, czy nawet rozbudowanie portfolio.

Wiąże się to bardzo często, z tym, że „konkurencja” zaniża ceny, a nawet bardzo często wykonuje rzeczy w barterze. W końcu, klienci, zwykle szukają oszczędności, nawet bez myślenia, jak bardzo jakość, czy wydajność będzie niższa niż w przypadku cen rynkowych. Odbija się to negatywnie na pozostałej części branży, ale również bardzo często zdarzają się osoby, które pomimo takich działań, wykonują działania znacznie lepiej niż konkurencja, a cały hejt w ich kierunku jest bardziej formą wyładowania frustracji, że są lepsi.

Bardzo często dotyczy to usług kosmetycznych i IT. W przypadku usług IT i pochodnych wiąże się to z tym, że zwyczajnie nie ma kontaktów, które pozwalałyby pozyskać zlecenia, na zbudowanie np. struktury, czy projektu dającego godne pieniądze, ale jednak jest to pasją przez co chce się osiągnąć sukces i jest się wstanie dojść do znacznych kompromisów. Bardzo często można to spotkać u osób lub firm, które „wypadły z rynku” np. po przez pracę dla jakieś firmy, gdzie nie mieli czasu zadbać o siebie.

Podobny problem mają również salony związane z urodą, gdzie przez wiele miesięcy, skupienie jest na kliencie filarowym, a przez to zaniedbanie innych klientów, z braku czasu, czy po prostu odpowiedniego sprzętu.

W czasach kiedy wszystko jest zamykane, zadbanie o klientów jest trudniejsze, gdyż salony nie mogą brać całego swojego wyposażenia, ze sobą do klienta, a często muszą działać w sposób niejawny. Tak wygodne fotele barberskie zostają w salonie i bardzo często cała usługa jest wykonywana u klienta. Tu wielu klientów, chciałoby by jakość i standard był wykonany jak w salonie – a o takiego klienta, dbanie jest znacznie trudniejsze, bo bardzo często nie liczy się efekt końcowy, ale cały proces przebiegania usługi. Takich klientów zawsze zostawia się na koniec – bo generują za dużo stresu i wymagają o wiele więcej czasu niż kilku klientów pod rząd.

Jak widać wizerunek odkrywa ważną rolę, nie tylko w procesie pozyskiwania nowych klientów, ale utrzymania, czy podtrzymania obecnej bazy klientów. W przypadku bezpośredniego kontaktu z klientem, bardzo ważnym elementem jest estetyka osoby jaką się sobą reprezentuje.

Nie są to czasy, kiedy liczyła się wiedza i umiejętność, a ubiór osoby nie odgrywał znacznej roli, teraz w pierwszej kolejności ludzie zwracają uwagę na wygląd, a dopiero później na potencjalną wiedzę i umiejętność.

W przypadku usług IT bez styczności z klientem fizycznie, właśnie portfolio i jego aktywność pełni tą rolę, a przez nda i wszelkiego innego rodzaju ograniczenia, bardzo trudno jest zbudować coś szybko, by mogło to reprezentować.

Jest to jednym z głównych powodów całego procesu pozyskiwania na początkowym etapie stabilizowania swojej sytuacji, a podtrzymywanie takich działań w długim okresie czasu, zwykle jest wykonywane przez „tych największych”, którzy po uzyskaniu znacznej części rynku, utracili pasje do pracy, a zwyczajnie chcą utrzymać dominacje, nawet kosztem jakości.

Jest wiele firm specjalistycznych gdzie ilość handlowców do pracowników szeregowych wynosi 10:1, stąd powinno nasunąć się również pytanie: Jakim cudem pracownicy są wstanie wykonać coś z jakością i starannością? Odpowiedź jest bardzo prosta – nie mogą, muszą kombinować. W końcu zatrudnienie pracownika wiąże się z kosztami, a właściciele firm nie będą inwestowali przez lata w nierentowny biznes.

Problem dotyczy niemalże każdej branży w Polsce, stąd coraz ważniejszym aspektem jest budowanie wizerunku firmy jak i własnej osoby, bo walka toczona np. z zaniżonymi cenami jest nie tylko przez osoby bądź firmy startujące, ale bardzo często przez duże firmy, mające stabilność rynkową, gdzie klienci przychodzą z powodu ich wizerunku i „renomy”.